Komu obiad, komu kawę?

Nieważne czy masz 20, 40 czy też 112 lat, nieważne czy jesteś urzędnikiem, fryzjerem czy bezrobotnym, nieważne czy mieszkasz w centrum miasta czy w środku lasu – z pewnością lubisz jeść. Kubki smakowe wybierają swoje ulubione dania, podniebienie – ulubione smaki, a dusza – ulubione miejsca. Jeść można wszędzie, ale nie wszędzie jedzenie smakuje tak jak w danym mieście, a jak w innym mieście, to obowiązkowo „sprawdzona restauracja”.

Biała czy czarna? Z cukrem czy bez?

Konia z rzędem temu, kto do końca życia nie napije się już kawy.
Ameryka Środkowa i Południowa – to tam rosną niewysokie drzewa rodzące okryte grubą łupiną owalne owoce o kształcie przerośniętego ogórka. Owoce kakaowca, bo o nich mowa, wydają na świat ziarna. Jednym z najsmaczniejszych odkryć cywilizacji był pomysł ich uprażenia, a następnie zaparzenia. Aromat tego naparu z pewnością rozkochał w sobie odkrywcę i prawdopodobnie rozkochuje do dziś większość amatorów kawy. Wielu baristów prześciga się w kunszcie jej parzenia i serwowania i wielu z nich doskonale wie, że tylko kawiarnia podaje napar kawowy i mnóstwo pysznych słodkości na najwyższym z możliwych poziomów.

Czym byłby posiłek bez deseru, a deser bez kawy?

Czym byłyby oba konsumowane gdzieś poza najpiękniejszym miastem w Polsce? Pamiętajmy zatem, że jak zgłodniejemy – niezbędna jest „restauracja pilice”, a stamtąd delikatnym krokiem w kierunku ulubionym. Dokąd? „Kawiarnia” oczywiście. 🙂

Przypisane w

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *